• PRZEDŚWIĄTECZNY GALIMATIAS I CO DALEJ?

Masz Ci los!
Rodzice zapracowani, pełno obowiązków, nie wiadomo w co włożyć ręce, święta tuż, tuż, a tu jeszcze nasze pociechy dopominają się naszej uwagi. Można stracić grunt pod nogami. Ale po co? Skoro nasze skarby potrafią zakasać rękawy i po mistrzowsku zabrać się do pracy. Ale jak to zrobić?
Pomysły na ogarnięcie pokoju dziecięcego oczywiście w wykonaniu pociech:
Mieszkania dla zabawek – tłumaczymy dziecku, że każda zabawka ma swój domek, do którego chce wracać za każdym razem kiedy już nie jest używana. Mieszkaniem dla książek jest półeczka, tam przecież mieszka cała książkowa rodzina. Autka parkują równo w rzędzie w swoich garażach (też półka) lub spędzają razem czas (pudło). Klocki też się bardzo lubią, dlatego mieszkają w osobnej skrzyni, lalki i misie oczywiście zawsze blisko siebie mieszkają w wieżowcu (regał), itd…(puszczamy wodze fantazji).
Jak na zdjęciu – kiedy już maluchy dobrze wiedzą, gdzie mieszkają ich zabawki, warto zrobić zdjęcia miejsc do których dziecięce skarby powędrowały. Zdjęcia drukujemy i naklejamy na domki dla zabawek. Dzięki nim maluch będzie wiedział gdzie dana rzecz w jego pokoju powinna powędrować. Można również zrobić zdjęcie uporządkowanej szafki z przyborami plastycznymi, posprzątanego biurka, szuflad, w których znajdują się ubrania i bielizna. Dziecko przyglądając się zdjęciu za każdym razem będzie dążyć do odtworzenia takiego samego stanu.
Piosenka do sprzątania – to metoda często wykorzystywana w przedszkolu i oczywiście skuteczna. Wyznaczamy pociechom czas, podczas którego odkładamy zabawki na swoje miejsca. Gdy sprzątania jest niewiele można włączyć piosenkę, podczas której maluch porządkuje swoje otoczenie. Gdy bałagan jest większy można włączyć opowiadanie, słuchowisko dla dzieci lub samemu czytać bajkę. Można również mierzyć czas stoperem. Dziecko w tym czasie sprząta. Ciekawe tylko czy zdąży?
Zawody sprzątaniowe – dzieci w zabawach bardzo lubią elementy rywalizacji. W tej zabawie sprzątamy razem np. tata i córka albo rodzeństwo. Wcześniej informujemy naszego malucha, że bawimy się w zawody, które polegają na posprzątaniu zabawek albo jak najszybciej (przy dużej ilości osób może być niebezpiecznie) albo jak najdokładniej. Dajemy sygnał do rozpoczęcia rywalizacji.
Bałaganiarz i Porządniś – zazwyczaj to maluchy są powodem dla którego rodzice mają pełne ręce roboty (sprzątanie). W tej zabawie odwracamy rolę. Dziś bałaganiarzami są rodzice. Gdy dziecko bawi się w pokoju, rodzic wchodzi i zachowuje się bardzo niestosownie. Zaczynamy rozrzucać różne zabawki dziecka po pokoju. Gdy maluch przygląda się mu z niedowierzaniem i zaskoczeniem lub zaczyna coś mówić ignorujemy go, i dalej robimy bałagan. Po upływnie chwili wychodzimy z pokoju, zakładamy na siebie fartuszek, na który przyczepiamy zdjęcie sprzątającego dziecka czyli ,,Porządnisia”(można to zrobić za pomocą dwustronnej taśmy). Wchodzimy znów do pokoju już nie jako mama lub tata ale jako ,,Porządniś”, który rozpoczyna sprzątanie, i któremu wszystkie zabawki są posłuszne. Po zakończonej pracy wręczamy naszemu maluszkowi ,,Porządnisia”, który chętnie zamieszka na jego ubranku lub fartuszku gdy ten rozpocznie swoje porządki. I oczywiście pamiętamy, że ,,Porządniś” to autorytet w kwestii sprzątania, i wszystkie zabawki bezwzględnie go słuchają.
Praktyczna wskazówka dotycząca sprzątania małych klocków – gdy dziecko ma ochotę pobawić się np. klockami lego warto wysypać je na jakiś cienki kocyk lub materiał. Gdy nasza pociecha kończy zabawę wówczas chwytamy za końce kocyka i klocki szybko trafiają na swoje miejsce.

 

A gdy już wszystko będzie ogarnięte, posprzątane, przygotowane i nadejdą świąteczne dni, a z nimi upragniony odpoczynek wtedy można zrobić dla dziecka np. to:
Domowa autostrada
W tym celu potrzebujemy taśmy najlepiej malarskiej (może też być dwustronna), którą naklejamy na podłogę tworząc drogę (im więcej zakrętów, tym lepiej). Dróg może być kilka lub jedna, mogą łączyć się ze sobą, bądź nie. Można stworzyć skrzyżowania i ronda. Można też postarać się i własnoręcznie z dzieckiem przygotować znaki drogowe. Kto może przemierzać trasę? Oczywiście wszyscy domownicy. W pierwszej kolejności zrobi to nasz maluch, a za nim pójdą w ruch różne pojazdy, misie, wózki z lalkami i inne zabawki. Można również wykorzystać np. pisanki, styropianowe jajeczka czy zakrętki po butelkach. Zabawa gwarantowana!
Ciepło – zimno w wersji świątecznej – chowamy jakiś element świątecznej dekoracji np. pisankę albo kurczaczka. Dziecko w tym czasie znajduje się w innym pomieszczeniu. Gdy wraca rozpoczyna poszukiwania. Gdy słyszy komunikat ,, ciepło’’ zbliża się do ukrytego przedmiotu, na hasło zimno – znajduje się daleko, a na słowo ,,gorąco’’ odnajduje przedmiot. To zabawa uwielbiana przez dzieci!
Można również przygotować niespodziankę od wielkanocnego zajączka, który przynosi prezenty.
Prezent od zajączka – prezent to nasz skarb (np. przedmiot służący do polewania wodą na śmingus – dyngus), który wcześniej chowamy w wymyślonym przez nas miejscu (może to być miejsce w domu lub w ogrodzie). Dziecko dostaje od nas prostą mapę, na której widnieje trasa, którą musi podążać, aby dotrzeć do skarbu. Na trasie zaznaczamy kilka punktów – są to zadania, które maluch będzie wykonywać. Zaznaczamy również miejsce rozpoczęcia zabawy czyli start i zakończenia (miejsce ukrytego skarbu). Taką samą trasę zgodną z mapą przygotowujemy w rzeczywistości. Oznaczamy miejsce rozpoczęcia (start) oraz punkty przy których nasza pociecha zatrzymuje się i wykonuje zadania (przykłady zadań: zrób śmieszną minę, połaskotaj wszystkich członków rodziny po brzuchu, wypij sok z cytryny i uśmiechnij się, naśladuj lot samolotu, usiądź na dywanie tak, aby ręce i nogi nie dotykały podłogi, stój przez 10 sekund na jednej nodze, itd…) Pomiędzy poszczególnymi punktami można porozkładać papierowe strzałki, które będą wyznaczać kierunek trasy. A gdy nasza pociecha dotrze do skarbu to radości będzie co niemiara!
Drodzy Rodzice, Kochane Dzieci!
Pozdrawiamy Was bardzo gorąco i życzymy wiele miłości i radości na ten świąteczny czas.
Nauczycielki